OFERTA DLA KOBIET

Do kogo skierowana jest moja oferta?

W kwestiach tutaj poruszanych brzydsza płeć na ogół chowa głowę w piasek, udając nawet przed samym sobą, że problemu nie ma. Całość treści więc przeznaczona jest dla kobiet. Naturalnie nie dla wszystkich. To oferta dla kobiet, które wiedzą, czego chcą i czego nie chcą, ale mają mgliste pojęcie o sposobie osiągnięcia celu. Popełniłaś w życiu wybory, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Inaczej miał wyglądać twój wymarzony świat. Uważasz, że fakt powszechności problematyki w środowisku twoich przyjaciół nie jest wystarczającym powodem, abyś zaakceptować musiała obecny stan rzeczy. A zatem jesteś zdeterminowana, by naprawić to, co nie działa jak należy.

Oczywistym jest fakt, że nie jesteś szczęśliwa. Co zrobić, aby było lepiej, znacznie lepiej? Prawdopodobnie już dostrzegłaś, że masmedia sprzedają nam iluzję, więc ten baśniowy scenariusz oceniłaś trzeźwo jako nie realny. Ale przecież byka trzeba wziąć za rogi! Rola ofiary jest nie dla ciebie. Zamierzasz walczyć o swoje marzenia i ideały. Pewien niemiecki psycholog powiedział, że nie zaspokajanie potrzeb jest naszym napędem, ale poszukiwanie sensu. W istocie jedno i drugie. Waldo Emerson zaleca zaprzęgniecie swojego pługu do jakiejś gwiazdy. Na pewno to trafna idea. Aldous Huxley powiedział, że szczęście powstaje tylko jako produkt uboczny, tak samo jak koks. I on również ma racje. Wszystkie błędy, które popełniłaś już wielokrotnie popełniono, a literatura zawiera na wszystkie rozwiązania.

Patrzysz na świat przez soczewkę swoich doświadczeń. Nie widzisz świata, taki jaki jest, ale taki jaka ty jesteś. Oprogramowanie naszego umysłu nie zawsze jest dla nas korzystne. Żeby je zaktualizować niezbędna jest pokora, przyznanie się przed sobą, że wszystkiego nie wiem. Były kobiety w historii, które wyszły poza utarte schematy aktywności umysłowej: Maria Curie-Skłodowska czy Joanna D’Arc.

Oto parę sentencji, które po sobie pozostawiły wybitne osobowości świata nauki i filozofii:

Być człowiekiem to wystarczający powód, żeby być nieszczęśliwym. Menander, poeta ateński

Taka jest właśnie natura ludzka, że nic się nam nie podoba bardziej, niż to cośmy utracili. Z tęsknoty za tym, co nam odebrano, jesteśmy zbyt niesprawiedliwi względem tego, co nam pozostało.– Seneka

Nie podejmowanie działań zmierzających do poprawy sytuacji nazywane jest inercją. Dlatego zwróć uwagę na poniższe słowa Roosvelta: Dużo lepiej jest zdobywać się na śmiałe czyny i dążyć do triumfu w chwale, nawet kosztem porażek, niż snuć się wśród ludzi o ubogich duszach, którzy nie potrafią w pełni cieszyć się ani cierpieć, bo żyją w szarym cieniu, gdzie nie ma ani zwycięstw, ani porażek.- Theodore Roosvelt, 1899

Wszechświat jest nieśmiertelny, mentalny i duchowy. Cieszcie się życiem. -  Richard Conn Henry z Uniwersytetu Johna Hopkinsa

Nie idzie o to, w jaki sposób wyrządzono krzywdę, lecz w jaki sposób ją znoszono. - Seneka

Wszyscy gniewamy się dłużej, niż doznajemy krzywdy. O ileż lepiej zająć się czymś zupełnie innym niż błędom przeciwstawić błędy. - Seneka

Trzeba żyć, a nie tylko istnieć. - Plutarch

Oczekiwanie nastawione na jutro i marnowanie dnia dzisiejszego stanowi największą zawadę w życiu. Dysponujesz tym, co znajduje się w rękach losu, a to co w twoich wypuszczasz. Czego wyglądasz? Dokąd zmierzasz? Wszystko co może nadejść zawieszone jest w niepewności. Żyj już w tej chwili! - Seneka

I can jest ważniejsze od IQ.

Świat możesz oglądać oczami ofiary lub osoby gotowej na wejście w nowy nieznany świat. - Paulo Coelho

Nie wiem, czy Bóg istnieje, ale wiem, że będąc ateistą, nic nie zyskam, jeśli nie istnieje, a wiele stracę, jeśli istnieje. To uzasadnia moją wiarę w Boga. - Blaise Pascal

Sama ekspozycja zwiększa szanse na sukces, ale szczęście sprzyja umysłowi przygotowanemu. - Ludwik Pasteur

Zastanówcie się nad tym stwierdzeniem i rozważcie jego doniosłość. Mamy umiejętność świadomego oceniania swoich reakcji na sygnały środowiskowe i jeśli tylko zechcemy, możemy zmodyfikować utrwalone schematy reagowań. Nie jesteśmy skazani na rządy genów, ani na zachowania, które przynoszą nam szkodę.​

Chodzi o to, żebyście zrozumiały, że sami możemy zdecydować, jakie obrazy chcemy w życiu oglądać. Możemy patrzeć na życie przez różowe okulary, przyjmując przekonanie, które sprzyja rozwojowi, albo założyć czarne okulary przekonań, które sprawiają, że wszystko widzimy w ciemnych barwach. To nie geny, lecz wiara kształtuje ludzkie życie. Och wy ludzie małej wiary!
Badania potwierdzają, że mózg przekłada przekonania umysłu na temat świata na określone, unikatowe profile chemiczne, które są wydzielane do krwi rządząc 50 mld komórek.
Komórka to aparat przekładający doświadczenia na biologię. Kiedy zmieniamy sposób postrzegania świata, czyli swoje przekonania, przeobrażeniu ulega neurochemiczny skład krwi, a to z kolei wywołuje odpowiednią przemianę w komórkach ciała. Zadaniem umysłu jest zapewnienie spójności naszych przekonań z doświadczaną przez nas rzeczywistością.
Bruce H. Lipton

Uczucie niedostatku i niepokój maskowany jest poprzez zabieganie o dobra materialne, uznanie, pozycje, by poczuć się kimś wartościowszym, pełnym, spełnionym. Kaskada atrakcji w postaci romansów, zakupów, alkoholu, narkotyków ma odciąć nas od niechcianych uczuć. Ten proces nie ma końca i nigdy nie przynosi oczekiwanego stanu spełnienia. Rozwiązanie jest wewnątrz ciebie, twojego serca i umysłu.

Jeśli trapi cię coś zewnętrznego, to w istocie nie to cię trapi, lecz twój sąd o tym. A jego masz moc zmienić. Marek Aureliusz

Zwróć uwagę jak wielkiej wagi jest stwierdzenie, że to twoje myśli kształtują twoje życie. I ty możesz dokonać ich wyboru!

Jeśli nieświadomie uczyniłaś swój świat taki, jaki jest, to świadomie tym bardziej możesz go uczynić takim, jaki chcesz żeby był.

Pewnego wieczoru ojciec z gazetą w reku odpoczywał po ciężkim dniu w biurze. jego synek, który chciał się bawić, nie dawał mu ani chwili spokoju. W końcu ojciec, mając tego dość, podarł na drobne kawałki rysunek kuli ziemskiej.”No, synu, poskładaj to z powrotem jak było” – powiedział do syna w nadziei, że dziecko wreszcie się czymś zajmie i da mu spokojnie doczytać gazetę. Ku jego zdumieniu chłopiec wrócił po paru minutach z idealnie ułożonym obrazkiem.
Kiedy zaskoczony ojciec spytał, jak to zrobił, syn uśmiechnął się grzecznie i odparł: ” Tato, po drugiej stronie był rysunek człowieka. Jak tylko poskładałem człowieka, świat sam sie ułożył.”

W swoim eseju „Poleganie na sobie” wielki myśliciel Ralph Waldo Emerson wskazuje, że kosztem osobistej wolności stajemy się biernymi uczestnikami życia opartego na wizji większości. Robimy to, na co nie mamy ochoty. Otaczamy się ludźmi, którzy niewiele wnoszą do naszego świata wewnętrznego. Chcemy za wszelką cenę się przystosować. Tylko właściwie po co? Bo cnotą pożądaną najbardziej jest przystosowanie się. Łatwej jest żyć w świecie zgodnie z opinią świata. Płynąc z prądem mimowolnie wybieramy nie do końca własne, ale przynajmniej znane rozwiązania. Im dalej się zabrnie w utarte modele tym trudniej je potem porzucić.

Na koniec zostawiłem słowa największego mistrza – Jezusa.

Bez wartościowego celu życie staje się bezcelowe i bezowocne, daje wiele niezadowolenia. Najwyższy poziom samorealizacji osiąga się poprzez czczenie i służbę. Udział środowiska w osiągnięciu szczęścia nie jest aż tak wysoki, jak powszechnie sądzimy , aczkolwiek miłe otoczenie może w dużym stopniu przyczynić się do jego osiągnięcia.

Kobieta niezłomna

Carol Bartz

Jedna z najsławniejszych kobiet w świecie zaawansowanych technologii pracowała kiedyś jako kierownik sprzedaży w Sun Microsystems. W wieku 43 lat została dyrektorem zarządzającą AutoDesk, dużej i szybko rozwijającej się, lecz kiepsko sterowanej firmie zajmującej się projektowaniem komputerowym. Wkrótce po objęciu stanowiska musiała zmierzyć się z rebelią programistów, lojalnych współzałożycielowi firmy, który czynił wszystko, by poniżyć i zdyskredytować Bartz. Co gorsza, pierwszy duży produkt wprowadzony przez Bartz okazał się niewypałem. AudoDesk stanęła na krawędzi bankructwa. Wątpliwości dotyczące kompetencji Bartz dopełniła diagnoza raka piersi.
Podjęła jednak zobowiązanie. Wychowywała się , jak powiedziała w rodzinie farmerskiej. Krowy nie będą czekać tylko dlatego, że nie chce ci się je rano wydoić – jak powiedziała. Kiedy miała osiem lat, umarła jej mama i Bartz wychowywana była przez babcię, która wiedziała jak chwycić życie za rogi. Bartz szybko wspinała się po szczeblach kariery. Miesiąc po operacji wróciła. Sprzedaż w AutoDesk podwoiła się mimo załamania na rynku w 2001-2002. Prezydent Bush zakwalifikował ją do rady doradców do spraw nauki i technologii. Oprócz tego sprawowała funkcje w komitetach technologicznych firmy BEA System i Cisco. Poczucie misji wykraczające ponad podstawowe potrzeby przetrwania, jej wiara w jutro, dały jej siłę pokonania odbierających chęć życia problemów.

Margaret Hassan

Peter Bell, dyrektor zarządzający międzynarodową organizacją CARA opowiada: Działaniami CARE w Bagdadzie kierowała Margaret Hassan, pochodzenia irlandzko-angielskiego, mająca męża Irakijczyka. Pod koniec 2004 roku porwano ją, nagrano na wideo jej tortury i potworne [mier
Bell wspomina: To była kobieta niezwykła, miała złote serce i stalowy kręgosłup. Po jedynie parodniowym zamknięciu biura z powodu działań wojennych, po powrocie do Bagdadu natknęła się na Irakijczyka z karabinem ładującego na ciężarówkę puszki farby z magazynu CARE. Kazała mu przestać, a on zagroził, że ją zastrzeli. Nie ustąpiła: „Nie zrobisz tego. Ta farba jest przeznaczona dla szpitala w Bagdadzie. Kto ci pozwolił ją ruszać?” Wtedy Irakijczyk odłożył farbę. Bell mówił to ze łzami w oczach, kontynuował : „Margaret podczas swojego ostatniego spotkania z personelem powiedziała: „W życiu nie chodzi o przetrwanie. Chodzi o to, żeby żyć z pasją.”

Joanna d'Arc

Joanna urodziła się w Burgundii w rodzinie chłopskiej. Rodzice postanowili wydać ją za mąż. Joanna odrzuciła propozycję małżeństwa Jej narzeczony pozwał ją przed sąd episkopalny ale po wysłuchaniu obu stron, sąd orzekł na korzyść Joanny, ponieważ zaręczyny odbyły się bez jej zgody.
Po opuszczenia domu przy wsparciu wuja Duranda Laxarta, udało jej się spotkać z kapitanem twierdzy w Vaucouleurs. Podczas ich pierwszego spotkania kapitan wyśmiał ją i odesłał do domu. Nie zdemoralizowana porażką Joanna jeszcze dwukrotnie udała się do kapitana, a ten, być może pod wpływem wrażenia, jakie Joanna potrafiła wzbudzić zarówno wśród ludu, jak i wśród jego ludzi, zmienił o niej zdanie i powierzył eskortę, zgodnie z jej życzeniem.
Podróż Joanny do Chinon w towarzystwie oddziału kierowanego przez królewskiego kuriera na spoptkanie z królem Karolem VII wzbudziła niemałe zainteresowanie. Joanna przedstawiła się Karolowi VII po dwóch dniach oczekiwania, w wielkiej sali zamku, podczas imponującego zgromadzenia i w obecności około trzystu szlachciców.
Delfin, by sprawdzić chłopkę wciąż nie ufając jej całkowicie, poddał ją pierwszemu egzaminowi w sprawach wiary w samym Chinon, gdzie została wysłuchana przez wielu znanych duchownych, w tym biskupa Castres, spowiednika samego Karola. Następnie poddano ją bardziej szczegółowemu badaniu przez grupę teologów, kanclerza Francji i arcybiskupa Reims.
Dopiero gdy młoda dziewczyna zdała ten egzamin, przekonany Karol powierzył jej intendenta i zadanie „towarzyszenia” ekspedycji wojskowej –– na pomoc oblężonemu i bronionemu przez Jeana d”Orleana Orleanowi, od którego zależały teraz losy Francji.
Joanna staneła na czele francuskiej armii, choś formalnie jej tego nie powierzono. Rozpoczęła więc jej reformę, narzucając żołnierzom rygorystyczny styl życia: wygnała prostytutki, które podążały za wojskiem, zakazała wszelkiej przemocy i grabieży, zabroniła żołnierzom bluźnić, zmusiła ich do spowiedzi i kazała gromadzić się wokół jej sztandaru, by dwa razy dziennie modlić się na wezwanie jej spowiednika, Jeana Pasquerela. Pierwszym efektem było stworzenie relacji wzajemnego zaufania między ludnością cywilną a jej obrońcami, którzy mieli nawykowy zwyczaj zamieniania się z żołnierzy w bandytów, gdy nie byli zaangażowani w działania wojenne. W żołnierzy i kapitanów zarażonych charyzmą młodej kobiety wstąpił duch walki.
Joanna szybko stała się centralną postacią francuskich wojsk: ubrana jak żołnierz, trzymająca miecz i biały sztandar z błogosławiącym francuskim bławatkiem i archaniołami Michałem i Gabrielem po obu stronach. Zebrała wielu ochotników z całego królestwa.
Orlean był otoczony przez Anglików. Gdyby miasto upadło, cała południowa Loara zostałaby zajęta; samo Chinon, siedziba dworu Karola znajdowało się niedaleko.
Każda próba przerwania zaciskającego się wokół miasta uścisku kończyła się niepowodzeniem.
Spotkanie młodego dowódcy – Jeana d”Orleana z Jeanną po jej przedostaniu się do oblężonego Orleanu było burzliwe. Jeanna ostro zganiła człowieka wojny, twierdząc, że jego zadaniem jest poprowadzenie jej i armii bezpośrednio do bitwy. Drogą wodną, Loarą ściągnieto do miasta zapasy żywności oraz jej korpus armii liczącej około 6500 ludzi.
Joanna zwróciła się do Anglików stacjonujących w Tourelles nakazując im poddanie się. W odpowiedzi znieważyli ją, krzyczeli, żeby wróciła do pilnowania krów i grozili, że ją spalą, jeśli wezmą ją do niewoli. Ludność w Orleanie podążała za nią wszędzie, taka była bliska więź, która w krótkim czasie wytworzyła się między dziewczyną a ludnością.
Po licznych i spektakuralarnych zwyciestwach Joanny z armią angielską, wyzwalających Francję, w wyniku zdrady gubernatora miasta Compiègne, który wydał rozkaz zamknięcia bram murów, gdy odziały Joanny wraz z nią powracały z kolejnych działań wojennych została pojmana przez burgundczyków.
W wiezieniu Joanna była traktowana jak wysokiej rangi więzień. Zdobyła sympatię trzech dam zamku, które stawiały ją na poziomie szacunku bezpośrednio niższym niż ten, który należy się tylko ich królowej. Ciotka potężnego wasala, Jeanne de Luxembourga, który odał swoje usługi Angli posunęła się do tego, że zagroziła mu wydziedziczeniem, jeśli Panna zostanie wydana Anglikom.
Jednak po jej śmierci biskup Beauvais, Piotr Cauchon,w którego diecezji dokonano pojmania, stawił się przed Jeanne de Luxembourg, płacąc mu w imieniu króla Anglii sumę dziesięciu tysięcy lirów, która była ogromna, porównywalna do tej, jakiej wymagałby książę królewskiej krwi. A żeby ją zebrać, w Normandii, prowincji będącej jeszcze w rękach angielskich, zadekretowano wzrost podatków.
Inkwizytor generalny Francji i wikariusz inkwizycji w Rouen, Jean Lemaistre, odmówili udziału w procesie ze względu na „spokój sumienia”. Ale biskup Cauchon był zdeterminowany, by dokończyć działo.
Aby uśmiercić Joanne, pogwałcono procedury inkwizycyjne oraz fałszowano i pomijano dane protokołach posiedzeń sądu. Przedstawiono siedemdziesiąt absurdalnych i fałszywych artykułów aktu oskarżenia nie popartych żadnymi zeznaniami i dowodami. Joanna d”Arc została spalona na stosie w wieku 19 lat.